Zwrot auta do CFM: za co realnie płaci firma i jak to policzyć zawczasu

Koszty zwrotu auta z leasingu składają się z trzech pozycji: noty za ponadnormatywne zużycie, braków w wyposażeniu i niezgodności ze stanem umownym. Kwotę ustala rzeczoznawca na podstawie tego, co widzi w dniu zdania. Adamed Pharma po wdrożeniu regularnej kontroli stanu odnotował wyraźną poprawę stanu zwracanych aut. Bez zdjęcia z datą nie ma czym negocjować.

10 min
czytania
Opublikowane:
foto
1.

Za co płaci firma

Za co dokładnie płaci firma przy zwrocie auta?

Rozliczenie końca umowy wraca do kalendarza fleet managera raz na trzy lata. Wtedy jednak dotyczy naraz kilkunastu albo kilkudziesięciu aut. Komisja zdawcza trwa kilkanaście minut na pojazd, a rachunek przychodzi tygodnie później, już po tym, jak auto zjechało z parkingu.

Na ten rachunek składają się pozycje o różnym pochodzeniu. Część wynika ze stanu technicznego, część z kompletności wyposażenia, część wprost z zapisów umowy.

Pozycja kosztowaKto ją ustalaCo wpływa na kwotę
Nota za ponadnormatywne zużycieRzeczoznawca, na podstawie katalogu stanowiącego załącznik do umowyLiczba i rodzaj uszkodzeń, głębokość rys, stan tapicerki, stan ogumienia
Braki w wyposażeniuProtokół zdawczyDrugi klucz, koło zapasowe lub zestaw naprawczy, kable ładowania w autach elektrycznych, książka serwisowa
Niezgodność ze stanem umownymZapisy umowyPrzekroczony limit przebiegu, nieusunięte oznakowanie, niezgłoszone modyfikacje, brak wymaganego przeglądu

 

Trzy pozycje mają różną podatność na wcześniejsze działanie. Limitu przebiegu nie da się cofnąć w ostatnim miesiącu umowy. Brakujący drugi klucz można odtworzyć, choć drożej niż w salonie. Nota za zużycie jest jedyną pozycją, na którą realnie wpływa to, co działo się przez trzydzieści sześć miesięcy. Zwykle bywa też największa.

Firma CFM rozlicza to, co widzi w dniu zdania. Nie ma innego punktu odniesienia niż stan pojazdu i protokół odbioru sprzed trzech lat. Różnicę robi to, czy flota ma własny zapis tego, co działo się pomiędzy tymi dwoma datami.

Jest jeszcze jedna cecha tego rachunku, przez którą trudno go zaplanować. Nota nie przychodzi razem z ostatnią fakturą za usługę. Przychodzi tygodnie po komisji, jako osobny dokument, i trafia zwykle na inną pozycję kosztową niż rata. W raporcie floty widać wtedy koszt, który nie ma oczywistego właściciela ani oczywistej nazwy. Przy pytaniu „ile nas to kosztowało w zeszłym roku” odpowiedź bywa więc trudniejsza, niż powinna.

2.

Normalne czy ponadnormatywne

Czym różni się normalne zużycie od ponadnormatywnego?

Granica nie jest kwestią oceny estetycznej. Opisuje ją katalog stanowiący załącznik do umowy z firmą CFM. Katalogi różnią się między dostawcami, ale logika pozostaje zbliżona. Liczy się głębokość uszkodzenia, jego rozmiar i to, czy wymaga wymiany elementu.

  • Lakier. Płytka rysa, niesięgająca podkładu i pojedyncza na elemencie, zwykle mieści się w normie. Rysa odsłaniająca podkład albo grupa rys na jednym poszyciu trafia na notę.
  • Wgniecenia. Płytkie wgniecenie bez uszkodzenia powłoki lakierniczej zwykle mieści się w normie. Wgniecenie z pękniętym lakierem lub wymagające wymiany elementu trafia na notę.
  • Tapicerka. Wytarcie boku siedziska fotela kierowcy po trzech latach mieści się w normie. Przypalenie, rozdarcie i trwałe zabrudzenie nieusuwalne czyszczeniem trafiają na notę.
  • Ogumienie. Bieżnik powyżej minimum zapisanego w umowie oraz komplet jednego typu na osi mieszczą się w normie. Bieżnik poniżej minimum, różne opony na jednej osi i uszkodzenie boku trafiają na notę.
  • Szyby. Drobny odprysk poza polem widzenia kierowcy zwykle mieści się w normie. Pęknięcie lub odprysk w polu widzenia oznacza wymianę, a więc pozycję na nocie.
  • Wnętrze i bagażnik. Ślady użytkowania na wykładzinie mieszczą się w normie. Rozerwana wykładzina, ślady po przewożeniu ładunku i trwały zapach trafiają na notę.

Ocenę wykonuje rzeczoznawca w dniu zdania pojazdu. Przedstawiciel floty może być przy tym obecny i jest to ostatni moment, w którym da się zrobić własną dokumentację stanu. Zdjęcia wykonane wtedy nie zmienią wyceny, ale rozstrzygają późniejsze rozbieżności w opisie uszkodzeń. Protokół podpisany bez własnych zdjęć oznacza, że jedyny zapis stanu pojazdu należy do drugiej strony.

Pierwszym dokumentem, po który warto sięgnąć, jest właśnie ten katalog, a nie cennik napraw. Podpisuje się go razem z umową i zwykle nikt do niego nie wraca aż do komisji zdawczej. Trzydzieści sześć miesięcy to wystarczająco długo, żeby zapomnieć, gdzie leży granica.

3.

Dlaczego 36 miesięcy kosztuje

Dlaczego uszkodzenie wykryte po 36 miesiącach kosztuje więcej?

Uszkodzenie zgłoszone w miesiącu, w którym powstało, jest jeszcze tym samym uszkodzeniem. Rysa przez lakier po trzech latach to rysa plus korozja. Odprysk na szybie po jednej zimie to zwykle pęknięcie przez pół tafli. Naprawa, która była kwestią miejscowego lakierowania, staje się wymianą elementu.

Druga część mechanizmu jest formalna. Uszkodzenie bez daty nie daje się przypisać do zdarzenia, do trasy ani do polisy. Na komisji zdawczej wszystko wygląda tak samo: powstało kiedyś, w ciągu trzydziestu sześciu miesięcy. Firma nie ma wtedy podstawy, żeby powiedzieć „to zostało zgłoszone i naprawione” albo „to jest szkoda rozliczona z ubezpieczenia”.

Trzecia część to kalendarz. Data komisji jest ustalona, auto musi wyjechać. Naprawa organizowana pod presją terminu, w przypadkowym warsztacie, kosztuje więcej niż ta sama naprawa zaplanowana pół roku wcześniej. Wtedy da się wybrać wykonawcę, poczekać na część i połączyć kilka napraw w jednym wjeździe.

Nad wszystkimi trzema mechanizmami stoi czwarty, organizacyjny. Uszkodzenie zauważa jako pierwszy użytkownik auta, a nie flota. Zgłoszenie drobnej rysy nie przynosi mu żadnej korzyści, za to kosztuje czas i bywa odbierane jako przyznanie się do czegoś. Drobne uszkodzenia zgłaszane są więc rzadko, a pojawiają się dopiero na komisji, wszystkie naraz i bez dat.

Cztery mechanizmy działają w tę samą stronę i nakładają się na siebie. Koniec umowy bywa przez to najdroższym momentem w całym cyklu życia pojazdu, mimo że nic szczególnego się w nim nie wydarzyło.

4.

Koszt braku dokumentacji

Ile kosztuje brak dokumentacji?

Publicznej statystyki średniej noty za zużycie w polskich flotach nie ma. Są natomiast opisane przypadki firm, które wprowadziły regularną kontrolę stanu i opisały efekt.

Adamed Pharma po wdrożeniu usługi MultiCheck odnotował wyraźną poprawę stanu samochodów zwracanych przez pracowników. Firma podaje też drugi efekt, mniej oczywisty. Znacznie szybciej dostaje informację o uszkodzeniach, co pozwala podjąć decyzję o naprawie tuż po wykryciu usterki, kiedy rysa jest jeszcze rysą.

Kierownik zespołu zarządzania flotą w Qemetice opisuje tę samą zmianę od strony własnego kalendarza:

Dekoracyjne tło

Kiedyś musiałem jeździć i pilnować wszystkiego osobiście, dziś na maila dostaję po prostu zdjęcia uszkodzeń aut flotowych. To ogromna oszczędność na paliwie, czasie i mojej energii.

Jarosław Jarosz
Kierownik Zespołu Zarządzania Flotą, Qemetica

Trzeci głos jest najkrótszy. „Dzięki Mooveno mam możliwość stałej kontroli stanu aut firmowych”, mówi Anna Dudzik z J&J Innovative Medicine.

Żadna z tych firm nie podaje kwoty i to ograniczenie warto powiedzieć otwarcie. Efekt jest opisany jakościowo, a nie policzony w złotówkach. Kwotę da się natomiast policzyć u siebie, a wystarczą do tego dane, które flota już ma.

5.

Jak policzyć ekspozycję

Jak policzyć ekspozycję własnej floty przed końcem umów?

Rachunek ma trzy składniki i wszystkie trzy są dostępne bez dodatkowych narzędzi.

SymbolCo to jestSkąd wziąć wartość
ALiczba aut kończących umowę w najbliższych 12 miesiącachHarmonogram umów po stronie CFM
NŚrednia nota za zużycie z ostatnich zakończonych umówNoty obciążeniowe i faktury od CFM z ostatnich 24 miesięcy
UUdział aut bez udokumentowanego stanu, w skali od 0 do 1Własna ocena: ile aut ma zdjęcia z datą i przebiegiem

 

Ekspozycja = A × N × U

 

Rachunek na przykładzie:

KrokWartość przykładowaUwaga
A40 autUmowy kończące się w ciągu roku
N2 500 złWartość z własnych faktur, nie rynkowa
U0,8Osiem na dziesięć aut bez dokumentacji stanu
A × N × U80 000 złKwota, na którą flota jest odsłonięta w ciągu roku

 

Liczby w kolumnie „wartość przykładowa” są ilustracją rachunku, nie danymi rynkowymi. Sens ma wyłącznie N policzone z własnych dokumentów.

Najczęstszy problem z tym rachunkiem dotyczy właśnie N. Nota za zużycie przychodzi zwykle jako osobny dokument, tygodnie po komisji zdawczej, i rzadko trafia do raportu kosztów floty pod tą nazwą. Bywa księgowana jako pozostałe koszty umowy albo jako korekta rozliczenia. Wyciągnięcie jej z ostatnich dwóch lat to zwykle jedno zapytanie do księgowości i jedno do opiekuna umowy.

Sam wynik jeszcze niczego nie rozstrzyga. Rozstrzyga to, jak wypada w zestawieniu z kosztem działania. Jeśli ekspozycja jest niższa niż koszt uporządkowania dokumentacji, temat można odłożyć do kolejnej fali umów. Jeśli jest porównywalna, warto objąć dokumentacją wyłącznie auta kończące umowę w ciągu dwunastu miesięcy. Jeśli jest wielokrotnie wyższa, kolejność się odwraca: dokumentacja obejmuje całą flotę, bo każde auto kiedyś wejdzie w ten sam rachunek.

Rachunek warto zrobić raz i wracać do niego co kwartał. Zmienia się w nim tylko A, czyli liczba, którą fleet manager zna z góry na trzy lata.

6.

Co udokumentować

Co udokumentować w trakcie umowy, żeby mieć argument?

Poniższa lista jest w treści artykułu celowo. Nie ma za nią formularza ani pliku do pobrania, więc tabelę da się skopiować i wkleić do własnej procedury flotowej.

Zapis ma wartość dowodową tylko wtedy, gdy zawiera cztery rzeczy naraz: datę, numer rejestracyjny, przebieg i zdjęcie. Zdjęcie bez daty pozostaje ilustracją.

#Co udokumentowaćKiedyPo co
1Wszystkie cztery boki i dach, w świetle dziennymPrzy odbiorze autaPunkt odniesienia dla całej umowy
2Zderzak przedni i tylny z bliskaPrzy odbiorze i co kwartałNajczęstsze miejsce uszkodzeń parkingowych
3Progi, nadkola i krawędzie drzwiPrzy odbiorze i co kwartałMiejsca, w których korozja postępuje najszybciej
4Każda nowa rysa i wgniecenie osobno, z punktem odniesienia skaliW miesiącu powstaniaPrzypisanie uszkodzenia do daty
5Szyba czołowa pod kątem odpryskówCo kwartałOdprysk jest naprawialny przez tydzień, pęknięcie już nie
6Fotel kierowcy: bok siedziska i oparciaPrzy odbiorze i raz na pół rokuNajszybciej zużywający się element wnętrza
7Tapicerka pozostałych foteli i kanapyPrzy odbiorze i raz na pół rokuRozdarcia i przypalenia bywają zgłaszane późno
8Deska rozdzielcza, konsola, kierownica, dźwignia zmiany biegówPrzy odbiorze i raz na pół rokuRozdzielenie śladów użytkowania od uszkodzeń
9Bagażnik razem z wykładziną i podłogąPrzy odbiorze i co kwartałNajczęściej pomijany element przy zdaniu
10Podsufitka i słupkiPrzy odbiorzePlamy i przypalenia widać dopiero na komisji
11Bieżnik każdej opony z pomiarem głębokościDwa razy w roku, przy zmianie sezonowejGranica z umowy jest liczbowa, więc pomiar jest dowodem
12Felgi, ze szczególnym uwzględnieniem krawędziPrzy zmianie sezonowejOtarcia o krawężnik to typowa pozycja na nocie
13Miejsce przechowywania kompletu sezonowegoPrzy każdej zmianieBrak kompletu to osobna pozycja w protokole
14Drugi klucz: zdjęcie i miejsce przechowywaniaPrzy odbiorze i raz w rokuOdtworzenie po fakcie kosztuje wielokrotnie więcej
15Koło zapasowe lub zestaw naprawczy, w kompleciePrzy odbiorze i raz w rokuPozycja zgłaszana dopiero na komisji
16Kable ładowania i adapter w autach elektrycznych i hybrydachPrzy odbiorze i raz w rokuPozycja rosnąca wraz z udziałem aut elektrycznych we flocie
17Dywaniki, siatki i elementy montowane fabryczniePrzy odbiorzeDrobne braki sumują się na całej flocie
18Każda szkoda: data, numer zgłoszenia, potwierdzenie naprawyW dniu zdarzeniaJedyny sposób, żeby wyłączyć uszkodzenie z noty

 

Największym problemem tej listy jest kolumna „kiedy”. Kwartalna kontrola dwustu aut to dwieście osobnych czynności, które ktoś musi zaplanować i wyegzekwować. Jednym ze sposobów jest powiązanie kontroli z czynnością, która i tak się odbywa. W Mooveno raport ze stanu pojazdu powstaje przy okazji mycia auta. Zawiera zdjęcia, datę, numer rejestracyjny i przebieg, a przy tym nie wymaga montowania czegokolwiek w pojeździe.

Druga rzecz do rozstrzygnięcia to właściciel procesu. Dokumentacja oparta na dobrej woli użytkownika auta działa przez pierwsze dwa miesiące. Potem cichnie: bez przypomnień, bez egzekwowania i bez widocznego efektu dla tego, kto ma ją prowadzić. Procesy, które przetrwały trzy lata umowy, mają zwykle jedną cechę wspólną. Nie wymagają od użytkownika osobnej czynności, tylko dokładają się do czegoś, co i tak robi.

7.

Czego to nie rozwiązuje

Czego ten proces nie rozwiązuje?

Dokumentacja stanu zmienia to, co da się pokazać. Nie zmienia tego, co zostało podpisane. Cztery granice wyglądają następująco.

  • Nie zastępuje telematyki. Raport ze stanu pojazdu nie zawiera danych o trasie, stylu jazdy ani lokalizacji. Flota, która potrzebuje tych danych, potrzebuje osobnego systemu.
  • Nie wykrywa nadużyć automatycznie. Daje zdjęcia z datą i przebiegiem, a wniosek wyciąga człowiek, który je ogląda.
  • Nie zmienia katalogu ani stawek. Granica normalnego zużycia i wycena napraw pozostają takie, jak w załączniku do umowy.
  • Nie zeruje noty. Zmniejsza tę jej część, która wynika z uszkodzeń bez daty i bez przypisania, czyli jedyną część, na którą flota ma realny wpływ.

Koniec umowy jest jedynym momentem w cyklu życia pojazdu, w którym flota płaci za trzy lata swojej historii naraz. Wtedy okazuje się, czy ta historia została gdzieś zapisana.

 

Ile z tego dotyczy konkretnej floty?

Kalkulator oszczędności na stronie Mooveno dla flot liczy to na podstawie liczby aut i zakresu usług.

Tagi:
flota
leasing
multicheck
koszty floty